2009 II: Silesia Miechowice 4:3 UKS Ruch II Radzionków
W czwartej kolejce ligowej naszej drużynie przyszło się zmierzyć z Silesią Miechowice.
Mecz dla nas rozpoczął się w zasadzie idealnie. Już w drugiej minucie obrońca Silesii podcina w polu karnym Filipa Telengę i sędzia dyktuje rzut karny. Do piłki podszedł Piotrek Kubacki , ale bramkarz zdołał obronić . W odpowiedzi zespół Silesii przeprowadza akcję po której, w naszym polu karnym, w rękę trafiony został Kacper Kurzok. Karny dla gospodarzy. Zawodnik Silesii strzelił mocno i precyzyjnie. Po rękach Szymona piłka wpada do bramki. Przegrywamy 1:0.
Następne minuty to nasze ataki i kontry Silesii. W 22 minucie Filip Telenga decyduje się na pojedynek w naszym polu karnym w efekcie traci piłkę , a zasłonięty Szymek Łakomy nie ma szans obrony silnego strzału.. Przegrywamy 2:0. Minutę później ponownie wyjmujemy piłkę z siatki tym razem po rzucie wolnym.
Piłka nieco zmieniła tor lotu, i zaskoczyła naszego bramkarza wpadając po kożle do naszej bramki.
Przegrywamy 3:0. Ruszamy do odrabiania strat. Najpierw Bartek Dulka trafia na 3:1 a potem pięknym strzałem z wolnego popisał się Karol Golly . Przegrywamy już tylko 3:2. Wynik do przerwy nie uległ zmianie.
Po przerwie ruszamy z impetem . Bartek Dulka ponownie strzela, i doprowadza do remisu. Wydaje się, tego meczu nie przegramy… A jednak
na siedem minut przed końcem po rzucie rożnym zawodnik Silesii ustala wynik meczu na 4: 3
dla gospodarzy. W drugiej połowie trzeba oddać rywalom ,że stwarzali więcej sytuacji i dzięki postawie Pawła
Paruzela udało nam się uniknąć straty bramek.
Nasza gra w ataku mimo dobrych momentów była nieskuteczna zabrakło ostatniego podania.
Być może zdziwi Państwa to co napiszę w ostatnim akapicie, ale czasem takie porażki są zbawienne. Skutecznie blokują rozrost ego młodych zawodników i motywują do jeszcze większego wysiłku na treningach. Kluczem do sukcesu jest pokora połączona z ciężką pracą. A pewność siebie w czasie gry to konsekwencja pracy.
Pozytywne jest to , że chłopcy zostawili oprócz umiejętności również serce na boisku.
A praca na treningu z tzw. „pozycji serca” przynosi niesamowite efekty.
Czego mojej drużynie serdecznie życzę.