2004: W dniu 30.10.2019 o godz 15:00 zagraliśmy z liderem naszej grupy, który na swoim boisku nie doznał jeszcze porażki. Dla wielu naszych zawodników to pierwsza potyczka z takim przeciwnikiem. Początek meczu w naszym wykonaniu nerwowy przeciwnik był głośniejszy i żywszy w pierwszych minutach meczu. Kilku zawodników ten mecz troszkę sparaliżował, co było widoczne w budowaniu naszych akcji w bocznych sektorach boiska, gdzie przeciwnik zdecydowanie dominował. Wynikiem tego była pierwsza bramka dla Rakowa stracona w prosty sposób. Po straconej bramce mecz się wyrównuje, podejmujemy próby zdobycia wyrównującego gola. Dobre sytuacje maja Kos oraz Trybel, który z najbliższej odległości mija się z piłką. Wiedzieliśmy przed meczem, że sytuacje, które stworzymy trzeba wykorzystać, gdyż przeciwnik należy do górnej półki w swojej kategorii w Polsce południowej. Reasumując: niewykorzystane sytuacje spowodowały, że nie wróciliśmy do gry. Potem proste straty spowodowane brakiem częstej konfrontacji z przeciwnikiem doprowadziły do straty kolejnych bramek. Wynik do przerwy 3:0. W sytuacjach bramkowych 4:2 dla „Rakowa”. Pierwsza połowa pokazała, że troszkę zapłaciliśmy tzw. frycowe w konfrontacji z chłopakami z Częstochowy. Po przerwie na boisko wchodzą dwaj nowi zawodnicy: Bereżewski oraz Kuś, gdyż chcieliśmy przejąć kontrole nad meczem w środkowym sektorze boiska. Początek drugiej połowy bardzo obiecujący, mecz się wyrównał, mieliśmy także swoje sytuacje podbramkowe, ale brak ostatniego podania był widoczny. Najlepsza sytuacje miał zmiennik Mariusz Plaza, który wykorzystał kapitalne podanie Zalewskiego, minął bramkarza i z ostrego konta nie trafił do pustej bramki. To był nasz ostatni sygnał do zmiany rezultatu i odmienienia losów meczu. Ostatnie 5 minut meczu to osłabniecie naszych zawodników w środkowym sektorze boiska, co spowodowało ciągłe sytuacje podbramkowe zakończone strata niepotrzebnych dwóch bramek. Wynik meczu 5:0 to moim zdaniem najwyższy wymiar kary jaka dostaliśmy. Z przebiegu meczu mogło być całkiem odwrotnie dlatego już teraz czekamy na mecz rewanżowy na swoim boisku gdzie tez jesteśmy nie pokonani.
„Raków” Częstochowa 5:0 UKS „Ruch” Radzionków
(3:0)
Sklad: Fijałkowski – Kos,Tabor, Burda, Kwietniowski, Franielczyk, Zalewski, Walkowski, Trybel,Telęga, Potocki; trener: Mariusz Komar
Wyróżnienie pomimo przegranej za mecz: Zalewski, Franielczyk, Kwietniowski